wtorek, 8 kwietnia 2014

Czy szacunek komukolwiek należy się od tak?

Czy szacunek komukolwiek należy się od tak?

Chyba jedna z najbardziej rażących mnie obecnie rzeczy w stosunkach międzypokoleniowych. Pewnie większość z Was pomyśli, że w tym momencie zacznę wytykać młodym brak szacunku dla rodziców, dziadków i ogólnie osób starszych.

Wręcz przeciwnie ostatnimi czasy miałem wiele sytuacji gdzie młodzi ludzie- zarówno młodsi ode mnie jak i rówieśnicy bądź trochę starsi- z wielkim szacunkiem odnosili się do starszych osób, pomagali im i byli bardzo uprzejmi. Moja wiara w kulturę młodych ludzi zaczęła powracać a niemiłe traktowanie osób starszych było incydentalne. Wiązało się zwykle z tym,  że dana osoba nie miała szacunku do niczego- mogę nawet powiedzieć, że nie miała szacunku do samego/samej siebie. Zawsze jest wyjątek od reguły i część społeczeństwa, która nie zachowuje zasad życia w nim. Tak było, jest i pewnie pozostanie, dlatego mówienie źle o całym młodym pokoleniu jest przynajmniej wyolbrzymianiem problemu.

Chciałbym jednak zwrócić uwagę na to skąd może brać się obecnie mniejsze poszanowanie starszego pokolenia. Moim zdaniem z ich własnego postępowania i dawania przykładu. Szczególnie pokolenie obecnych 40-60-latków zatraciło wartości, których nagle oczekuje od młodych.

Czy mój osąd jest zbyt ostry albo nieprawdziwy? Odpowiedzią na to niech będą poniższe historie, które przydarzyły mi się niedawno.

Jechałem pewnego dnia z ojcem do Krakowa. Bagażnik autobusu pełen a w środku następujący widok: prawie wszystkie miejsca zajęte, jedynie trzech mężczyzn siedzi samych na podwójnych siedzeniach. Zajmuję jedno z nich. Młody chłopak siedzący sam, mający obok na siedzeniu plecak turystyczny, torbę z laptopem i gitarę pyta ojca czy chciałby usiąść na tym miejscu. Widząc ilość rzeczy i problem, gdzie je dać, tata dziękuje za propozycję widząc siedzącego przed nim starszego pana, który na siedzeniu obok ma torbę wielkości tych zabieranych na siłownię. Starszy mężczyzna udaje, że nie widzi sytuacji. Na moją prośbę czy mógłby zdjąć torbę i pozwolić usiąść ojcu oburza się- gdzie ma ją dać i czemu on to ma zrobić jeśli za nim też jest wolne miejsce (chodziło o miejsce proponowane przez chłopaka). Nie trafiły do starszego pana argumenty, że jest tam o wiele więcej bagażu; do tego delikatnego jak gitara. Obrażony burczał sobie coś pod nosem. Młody chłopak w czasie wymiany zdań ze starszym panem, zdążył usunąć wszystkie rzeczy z miejsca obok siebie zapraszając tam mojego tatę.

Wspomnę jeszcze o innym mężczyźnie (lat koło 45) poproszonym przeze mnie aby nie palił na przystanku. Kolejne oburzenie: „Ale dlaczego mam przestać palić?”. Za nic miał sobie łamanie prawa czy nawet zwykłą prośbę, że mi to przeszkadza jako osobie niepalącej. Kilkuminutowa rozmowa nie przyniosła rezultatu.

Kultura starszych osób pozostawia ostatnio również wiele do życzenia- jak w powyższych historiach.

Szacunek należy się starszym osobom ale muszą być kulturalni i mieć szacunek do innych. Powiem więcej: na szacunek trzeba sobie zasłużyć! Niektórzy zaś oczekują od innych więcej niż od siebie myśląc, że to należy to się im z racji wieku, pozycji, pokrewieństwa czy tytułu. Dlaczego, jeśli sami nie grzeszą kulturą?

Jakie jest Twoje zdanie? Czy młode pokolenie jest „niewychowane”? Czy młodzi ludzie nie są kulturalni? Czy każda starsza osoba może być wzorem do naśladowania dla młodzieży? A może doświadczyłeś sytuacji kiedy starsza osoba okazała się bardzo niekulturalna, nietaktowna, negatywnie odnosiła się do zasad współżycia społecznego? Podziel się w komentarzach swoja opinią i doświadczeniami- zarówno pozytywnymi jak i negatywnymi.

2 komentarze:

  1. Zostałam wychowana przez rodziców tak, że szacunek należy się od tak osobom starszym. Wynika to z racji wieku, stanu zdrowia, który nie jest już tak wysoki jak mój.
    Nie doświadczyłam niekulturalnych zachowań ze strony tych ludzi, ale opisane przez Ciebie w tym poście sytuacje świadczą o tym, że to właśnie Ci ludzie są niewychowani. A wiadomo jak to na tym świecie jest. Są ludzie i parapety. Klamki i taborety.
    Zbyt łatwo ocenia się młodych ludzi, a trudno ocenia się samego siebie.
    Ci starsi ludzie uważają, że z racji wieku należy im się pół kosmosu. Bardzo często gubi ich to myślenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę większość starszych ludzi może być wzorem do naśladowania- przykładem może być nawet mój dziadek, człowiek, któremu nie potrafiłbym niczego wytknąć, nawet bardzo długo i dokładnie szukając. Zgodzę się, że ludziom tym należy się szacunek czy raczej pełna kultura względem nich za to, co zrobili w życiu.
      Jedyne, co zauważam to to, że trzeba też ich uczciwie rozliczyć za ich dokonania i zachowanie. To tak jak sprawiedliwe rozliczanie przestępców i domniemanie niewinności. Jednak należy być uczciwym i dostrzec ich wady czy złe zachowania tak jak oceniani są młodzi ludzie. Zasada równości jest jedna. Nie przejaskrawiajmy rzeczywistości, która obecnie jest różnie prezentowana dobie mass mediów a najpopularniejsze są negatywne newsy czy kłótnie i waśnie a nie pozytywne wiadomości oraz zachowania. Moim zdaniem jedyne, co się liczy to uczciwość w osądzie drugiego człowieka a najlepiej rozpoczęcie od rozliczenia siebie samego i swojego postępowania.
      Pozdrawiam i dziękuję za podzielenie się swoją opinią :)

      Usuń