„Pasja rodzi profesjonalizm.
Profesjonalizm daje jakoś a jakość to jest luksus w życiu.” Jacek
Walkiewicz
Dlaczego dziś taki cytat? Kolejny prozaiczny powód ale
właśnie w ten sposób ma działać ten blog. Ma nawiązywać do tego, co aktualnie
się dzieje w moim życiu i pokazywać drogę do zmiany. Tym prozaicznym powodem
jest konieczność wybrania się do galerii handlowej aby oddać buty do
reklamacji. Chodziłem w nich 4 miesiące i wewnętrzna wyściółka obróciła się
praktycznie w nicość odsłaniając wykonanie buta, szwy, kleje, wzmocnienia. Nie
wspominając już o tym, że w ostatnim okresie pochłonęły one z 10 par zupełnie nowych
i z 20 już używanych par skarpetek robiąc w nich dziury odsłoniętymi szwami i
innymi elementami. Buty, które kosztowały niecałe 220,00 zł po już mega obniżce
ze względu na kupienie ich 26.11.2013 r. czyli na wyprzedażach.
Jednak nie o użalanie się nad tandetą chodzi mi w tym
poście tylko o powyższy cytat i jego przesłanie. W mojej krótszej lub dłuższej
roli konsumenta kupiłem już wiele i niestety sporą część z tych rzeczy trzeba
było reklamować. W związku z tym czy firmy, które wybieram są oparte o pasję
założyciela. Czy zawsze chodziło tylko o kasę? Czy wartości i „pasja” zostały
utracone gdzieś po drodze? Patrząc na ogólne podejście firm produkcyjnych myśl
jest jedna „nic nie może być wieczne bo wyprodukujemy, sprzedamy i co dalej”.
No tak, rynek musi się kręcić, ludzie pracować aby zarabiać itd. Zrozumiałe
podejście, w którym nie ma nic złego. Towar ma swoją „żywotność” a potem trzeba
kupić nowy. Czasami oszczędności w materiałach powodują, że towar
nie wytrzymuje tych dwóch lat o których mówi „Ustawa konsumencka”. Tutaj jednak
dużą role odgrywa nastawienie firmy i podejście do klienta oraz
reklamacji. Zdarzało się tak, że firmy po reklamacji bez słowa wymieniały towar
na nowy bądź -gdy nie było już danej rzeczy- zwracały pieniądze. Podejście z pasją,
profesjonalizmem, jakością i jak dobrze wpływające na wizerunek marki. Inne zaś
szły w zaparte w opiniach swoich biegłych, że wina leży po stronie konsumenta.
Pojawia się „ale”. Cóż w każdym z tych przypadków odrzucenia reklamacji sprawa
trafiała do Rzecznika Praw Konsumenta i kończyła się pozytywnym rozpatrzeniem
reklamacji. Co z tego jeśli skutek jest inny niż w przypadku firmy z „pasją”?
Poświęcony czas, energia itd. powodują, że z tą firma nigdy już nie chce mieć
do czynienia.
Czas na morał, który chyba jest prosty. Pasja,
profesjonalizm, jakość, luksus. Luksus dla klienta i luksus dla sprzedającego.
Klient jest zadowolony z ogólnego traktowania jego i jego ciężko zarobionych
pieniędzy, sprzedający ma jeszcze wierniejszego bo zadowolonego klienta.
Tutaj zaś czas na zasadę, którą ktoś wypowiedział:
znajdź swoja pasję i uczyń z niej swoja działalność. Usłyszałem ją od naprawdę
wielu biznesmenów, szkoleniowców itd. Ta pasja daje właśnie profesjonalizm, ten
profesjonalizm daje jakość, a to wszystko, co przez to wniosłeś/aś do tego, co
robisz daje wartość- jedyną i niepowtarzalną. Możesz być droższy/a od
konkurencji ale to Ty dajesz coś od siebie i dajesz tę wartość. Robiąc coś z
pasją pieniądze same przyjdą bo dajesz profesjonalizm i jakość- nie warto wtedy
myśleć kryteriami „Ile zarobię?”.
Na koniec to, co usłyszałem podczas zapinania na
ostatni guzik granej przeze mnie imprezy. Parafrazując: Pan ma pasję, lubi to
robić i widać w panu radość nawet podczas mówienia o tym. Jest Pan zaangażowany
i profesjonalny, dokładny i stawia na jakość.
Trochę się chwaląc, tym sposobem wygrałem z tańszą
konkurencją. Nie udało mi się lecz zdobyłem tę pracę przez moje podejście.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz