niedziela, 6 kwietnia 2014

Pasja rodzi profesjonalizm

„Pasja rodzi profesjonalizm. Profesjonalizm daje jakoś a jakość to jest luksus w życiu.” Jacek Walkiewicz

Dlaczego dziś taki cytat? Kolejny prozaiczny powód ale właśnie w ten sposób ma działać ten blog. Ma nawiązywać do tego, co aktualnie się dzieje w moim życiu i pokazywać drogę do zmiany. Tym prozaicznym powodem jest konieczność wybrania się do galerii handlowej aby oddać buty do reklamacji. Chodziłem w nich 4 miesiące i wewnętrzna wyściółka obróciła się praktycznie w nicość odsłaniając wykonanie buta, szwy, kleje, wzmocnienia. Nie wspominając już o tym, że w ostatnim okresie pochłonęły one z 10 par zupełnie nowych i z 20 już używanych par skarpetek robiąc w nich dziury odsłoniętymi szwami i innymi elementami. Buty, które kosztowały niecałe 220,00 zł po już mega obniżce ze względu na kupienie ich 26.11.2013 r. czyli na wyprzedażach.

Jednak nie o użalanie się nad tandetą chodzi mi w tym poście tylko o powyższy cytat i jego przesłanie. W mojej krótszej lub dłuższej roli konsumenta kupiłem już wiele i niestety sporą część z tych rzeczy trzeba było reklamować. W związku z tym czy firmy, które wybieram są oparte o pasję założyciela. Czy zawsze chodziło tylko o kasę? Czy wartości i „pasja” zostały utracone gdzieś po drodze? Patrząc na ogólne podejście firm produkcyjnych myśl jest jedna „nic nie może być wieczne bo wyprodukujemy, sprzedamy i co dalej”. No tak, rynek musi się kręcić, ludzie pracować aby zarabiać itd. Zrozumiałe podejście, w którym nie ma nic złego. Towar ma swoją „żywotność” a potem trzeba kupić nowy.  Czasami oszczędności w materiałach powodują, że towar nie wytrzymuje tych dwóch lat o których mówi „Ustawa konsumencka”. Tutaj jednak dużą role odgrywa nastawienie firmy i podejście do klienta oraz reklamacji. Zdarzało się tak, że firmy po reklamacji bez słowa wymieniały towar na nowy bądź -gdy nie było już danej rzeczy- zwracały pieniądze. Podejście z pasją, profesjonalizmem, jakością i jak dobrze wpływające na wizerunek marki. Inne zaś szły w zaparte w opiniach swoich biegłych, że wina leży po stronie konsumenta. Pojawia się „ale”. Cóż w każdym z tych przypadków odrzucenia reklamacji sprawa trafiała do Rzecznika Praw Konsumenta i kończyła się pozytywnym rozpatrzeniem reklamacji. Co z tego jeśli skutek jest inny niż w przypadku firmy z „pasją”? Poświęcony czas, energia itd. powodują, że z tą firma nigdy już nie chce mieć do czynienia.

Czas na morał, który chyba jest prosty. Pasja, profesjonalizm, jakość, luksus. Luksus dla klienta i luksus dla sprzedającego. Klient jest zadowolony z ogólnego traktowania jego i jego ciężko zarobionych pieniędzy, sprzedający ma jeszcze wierniejszego bo zadowolonego klienta.

Tutaj zaś czas na zasadę, którą ktoś wypowiedział: znajdź swoja pasję i uczyń z niej swoja działalność. Usłyszałem ją od naprawdę wielu biznesmenów, szkoleniowców itd. Ta pasja daje właśnie profesjonalizm, ten profesjonalizm daje jakość, a to wszystko, co przez to wniosłeś/aś do tego, co robisz daje wartość- jedyną i niepowtarzalną. Możesz być droższy/a od konkurencji ale to Ty dajesz coś od siebie i dajesz tę wartość. Robiąc coś z pasją pieniądze same przyjdą bo dajesz profesjonalizm i jakość- nie warto wtedy myśleć kryteriami „Ile zarobię?”.

Na koniec to, co usłyszałem podczas zapinania na ostatni guzik granej przeze mnie imprezy. Parafrazując: Pan ma pasję, lubi to robić i widać w panu radość nawet podczas mówienia o tym. Jest Pan zaangażowany i profesjonalny, dokładny i stawia na jakość.

Trochę się chwaląc, tym sposobem wygrałem z tańszą konkurencją. Nie udało mi się lecz zdobyłem tę pracę przez moje podejście.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz