piątek, 4 kwietnia 2014

Pierwsza zmiana i pierwsze wyzwania

Pierwsza zmiana i pierwsze wyzwania

Cóż mogłem się tego spodziewać, że nie będzie lekko. Uderzenie przyszło jednak z najmniej oczekiwanej strony. Jako, że to prywatna część mojego życia, nie jestem osobą publiczną i na szczęście nie biegają za mną paparazzi to mogę kilka rzeczy zachować dla siebie.

Podzielę się jednak przemyśleniami, choć są one chyba oczywiste dla większości ludzi i niczego odkrywczego nie napiszę.

Zaufanie buduje się bądź zdobywa (jak kto woli) dniami, miesiącami, latami a można je stracić w kilka sekund.

Niby nic nowego a ludzie o tym ciągle zapominają. Wczoraj zawiodłem się na bliskiej mi osobie. Budowaliśmy nawzajem zaufanie do siebie przez kilka miesięcy rozmowami, zwierzeniami czy nawet małymi sekretami. Morał tej prozaicznej i prawdopodobnie doświadczonej przez każdego sytuacji jest prosty: obserwuj dokładnie, nie idealizuj (ideały przecież nie istnieją w rzeczywistości) i nie bój się podejmować trudnych decyzji. Zaufanie to rzecz, którą jedni przeliczą na pieniądze, inni na dni w dołku czy depresji a inni na zranione serce i zniszczone uczucia.

Zaś tym, którym zdarza się czasem nadszarpnąć czyjeś zaufanie polecam przemyśleć: w jakim celu zdobywałeś zaufanie, co stracisz tracąc je a przede wszystkim dlaczego to robisz czy w jaki sposób do tego doszło. Pamiętaj, że to nie matematyka a wynikiem nie jest coś (liczba, zmienna, niewiadoma itp.) na papierze czy ekranie kalkulatora lub komputera. Wynikiem jest czyjeś samopoczucie i dana osoba oraz jej uczucia- niezależnie czy to rodzic, dziecko, mąż, żona, chłopak, dziewczyna, kolega, koleżanka, przyjaciel, przyjaciółka, wspólnik, kontrahent, klient itd. Jeśli to zaufanie biznesowe to tracisz kontakty, możliwości, czas na znalezienie nowej osoby i zdobycie zaufania czy pieniądze. Jeśli zaufanie prywatne tracisz o wiele więcej. Chyba, że zdarzy się taka wyrachowana osoba, która prywatne zaufanie zdobywa dla swoich konkretnych celów. Pytanie: czy trzeba iść do celu po trupach i jakimi wartościami kieruje się ona w życiu?

Tutaj dochodzimy do kolejnych rzeczy, o których napiszę później, bo pewnie niejedno wyzwanie los mi rzuci po drodze, a mianowicie o: uczciwości, szczerości i systemie wartości.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz