Pierwsza zmiana i pierwsze wyzwania
Cóż mogłem się tego spodziewać, że nie
będzie lekko. Uderzenie przyszło jednak z najmniej oczekiwanej strony.
Jako, że to prywatna część mojego życia, nie jestem osobą publiczną i na
szczęście nie biegają za mną paparazzi to mogę kilka rzeczy zachować dla siebie.
Podzielę się jednak przemyśleniami, choć
są one chyba oczywiste dla większości ludzi i niczego odkrywczego nie
napiszę.
Zaufanie buduje się bądź zdobywa (jak kto
woli) dniami, miesiącami, latami a można je stracić w kilka sekund.
Niby nic nowego a ludzie o tym ciągle
zapominają. Wczoraj zawiodłem się na bliskiej mi osobie. Budowaliśmy nawzajem
zaufanie do siebie przez kilka miesięcy rozmowami, zwierzeniami czy nawet
małymi sekretami. Morał tej prozaicznej i prawdopodobnie doświadczonej
przez każdego sytuacji jest prosty: obserwuj dokładnie, nie idealizuj (ideały
przecież nie istnieją w rzeczywistości) i nie bój się podejmować trudnych
decyzji. Zaufanie to rzecz, którą jedni przeliczą na pieniądze, inni na dni w
dołku czy depresji a inni na zranione serce i zniszczone uczucia.
Zaś tym, którym zdarza się czasem
nadszarpnąć czyjeś zaufanie polecam przemyśleć: w jakim celu zdobywałeś
zaufanie, co stracisz tracąc je a przede wszystkim dlaczego to robisz czy
w jaki sposób do tego doszło. Pamiętaj, że to nie matematyka a wynikiem
nie jest coś (liczba, zmienna, niewiadoma itp.) na papierze czy ekranie
kalkulatora lub komputera. Wynikiem jest czyjeś samopoczucie i dana osoba oraz
jej uczucia- niezależnie czy to rodzic, dziecko, mąż, żona, chłopak,
dziewczyna, kolega, koleżanka, przyjaciel, przyjaciółka, wspólnik, kontrahent,
klient itd. Jeśli to zaufanie biznesowe to tracisz kontakty, możliwości, czas
na znalezienie nowej osoby i zdobycie zaufania czy pieniądze. Jeśli zaufanie
prywatne tracisz o wiele więcej. Chyba, że zdarzy się taka wyrachowana osoba,
która prywatne zaufanie zdobywa dla swoich konkretnych celów. Pytanie: czy
trzeba iść do celu po trupach i jakimi wartościami kieruje się ona w życiu?
Tutaj dochodzimy do kolejnych rzeczy, o których
napiszę później, bo pewnie niejedno wyzwanie los mi rzuci po drodze, a
mianowicie o: uczciwości, szczerości i systemie wartości.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz