poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Pozytywne reakcje

Pozytywne reakcje

Poczułem dziś niemoc siadając do bloga. A było tyle tematów do opisania! Szukając odpowiedniego, błądziłem po zakątkach swojego umysłu odrzucając kolejne pomysły bo „nie mam tyle czasu by to odpowiednio napisać”, „znów będę narzekał” itp. Ma być przecież pozytywnie i motywująco. Przypomniałem sobie wtedy o wczorajszych wydarzeniach.

W każdym bądź razie jakby ktoś jeszcze nie zauważył to wczoraj uzupełniłem wstępnie pozostałe podstrony. Będą one pewnie ciągle ewoluować ale cześć osób nakłaniała mnie by je uzupełnić bo „pusto, nudno, bezosobowo i nijako” więc stworzyłem wersję Beta.

Po południu odezwał się do mnie znajomy, pisząc „Nie spodziewałem się”. Wiedziałem, że przeczytał właśnie uzupełnione podstrony. Myślałem, że rozpocznie się nagana, że jestem nienormalny ale było wręcz przeciwnie.  Jego uwagę zwrócił jednak ten punkt z zakładki „Cele i marzenia”:

„8. Podniesienie świadomości i wiedzy młodych ludzi dotyczącej polityki, gospodarki, demokracji i ich realnego wpływu na nie.

A moje zaskoczenie było ogromne, że młoda osoba zwróciła uwagę właśnie na ten punkt. W tym momencie chcę polecić Waszej uwadze jego osobę bo realizuje swoje marzenia idąc pod prąd: Krzysztof Kreft https://www.facebook.com/KrefcikPages?fref=ts.

Zastanawiając się nad genezą tego celu od razu przypomina mi się spotkanie z Robertem Gwiazdowskim w Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Rybniku. Było to około 8 lat temu kiedy byłem jeszcze w gimnazjum. Padło tam wiele ważnych słów, stwierdzeń i spostrzeżeń dotyczących systemu podatkowego i emerytalnego w Polsce. Wieścił już wtedy nadchodzące problemy ZUS-u i II-go filaru.  Mówił też o kompletnie bezsensownym podatku dochodowym, jego negatywnym wpływie na gospodarkę oraz hipokryzji wynikającej z płacenia podatku dochodowego przez urzędników państwowych, przez co napędza się sztuczną biurokrację. Było to kilka ładnych lat temu stąd jeśli coś przekręciłem to proszę Pana Gwiazdowskiego o wybaczenie i sprostowanie.

Na tym spotkaniu byłem najmłodszą osobą mając wtedy chyba z 15 lat i pamiętam zdziwienie na twarzach dorosłych obecnych na nim oraz szyderczy uśmieszek w stylu „co te dziecko tu robi?”

Cóż, to dziecko wyniosło z tego spotkania być może więcej niż większość z nich patrząc na to, że w Polsce nic się nie zmieniło w tych tematach. To dziecko pojęło, że ten świat stoi do góry nogami i potrzebuje radykalnych, niepopularnych wśród starszego pokolenia zmian. Zrozumiało do tego po latach, że tych zmian nigdy nie dokonają obecni politycy, gdyż troszczą się o słupki poparcia, stołki i swoje portfele. Bo który z nich odważy się odebrać wszystkie przywileje emerytalne i ustalić jeden wiek emerytalny? Część z nich mówi o tym jak i o zniesieniu podatku dochodowego oraz innych niepopularnych acz potrzebnych reformach- szczególnie partie chcące złapać elektorat ludzi rządnych zmian- czyli głównie ludzi młodych. Nie dostrzegam jednak szansy realizacji ich programów wyborczych. Do parlamentu jednego i drugiego wejdą i tak starzy wyjadacze, którzy ugną się pod naporami.

Wniosek z tego to mój cel z punktu 8. Motywacją dla młodych niech będzie cytat z piosenki Mroza:  „Bo jak nie my to kto?” Odmienić mentalność i uratować Polskę mogą tylko młodzi, którzy jedyne czego się lękają to przyszłości. A lękają się jej przez rządzące stare pokolenie, dla którego przyszłość kończy się na ich emeryturze pod palmami. Dlatego chcę uświadamiać młodych ludzi, że powinni stworzyć coś swojego i wziąć się za zmiany nie patrząc na „rodziców”. Wcielić wreszcie w życie ideę „Polska przyjazna młodym i przedsiębiorczym ludziom”!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz