sobota, 3 maja 2014

Nie chce mi się… O NIE! Wręcz przeciwnie- co by tu jeszcze zrobić?

Nie chce mi się… O NIE! Wręcz przeciwnie- co by tu jeszcze zrobić? 

Ostatni tydzień to okres szkoleń, spotkań, podróży a przede wszystkim pozytywnej energii płynącej z kontaktów z ludźmi sukcesu. Ludzi, którzy potwierdzają, że nie ma rzeczy niemożliwych. Nie wszystko można mieć od razu ale marzenia są po to by je realizować.

Ten tydzień stanowczo jest dla mnie za krótki, podobnie jak doba. Kolejny miliony pomysłów, informacji, planów, nowych marzeń i celów. Wiele z nich wymaga godzin nauki, czytania, telefonów czy rozmów aby poznać szczegóły i zacząć działać. Nie poddaję się a wręcz przeciwnie- mam ciągły niedosyt, że mogłem dziś jeszcze więcej zrobić i być już o jeszcze krok dalej. Powstał we mnie nienasycony głód rozwoju, postępu i realizacji marzeń i celów. W każdym razie wiem, że znalazłem swoją pasję. Jestem też przekonany, że mam coś do powiedzenia temu światu a mogę jeszcze więcej, kiedy poskładam i ubiorę w słowa te na razie nieogarnięte myśli w mojej głowie. Teraz mam już na to sposoby: szkolenia i dobre książki.


Mam taki natłok myśli, że aby to przelać na papier/ekran musiałbym spędzić wiele godzin. Będę to spisywał częściej by przekazać Ci jak najwięcej tej pozytywnej energii i motywacji do działania przekazać. Sprawi mi największą radość jeśli to, co robię w jakikolwiek sposób sprawi, że Twoje życie stanie się lepsze.

Wiele osób w Polsce żyje jak w modlitwie Polaka: http://www.youtube.com/watch?v=V2sedTLIRWU.


Gdy wieczorne zgasną zorze,
zanim głowę do snu złożę,
modlitwę moją zanoszę,
Bogu Ojcu i Synowi.
Dopierdolcie sąsiadowi!
Dla siebie o nic nie wnoszę,
tylko mu dosrajcie, proszę!
Kto ja jestem?
Polak mały! Mały, zawistny i podły!
Jaki znak mój? Krwawe gały!
Oto wznoszę swoje modły do Boga, Maryi i Syna!
Zniszczcie tego skurwysyna!
Mego rodaka, sąsiada, tego wroga, tego gada!
Żeby mu okradli garaż,
żeby go zdradzała stara,
żeby mu spalili sklep,
żeby dostał cegłą w łeb,
żeby mu się córka z czarnym
i w ogóle, żeby miał marnie!
Żeby miał AIDS-a i raka,
oto modlitwa Polaka!
Cytat z filmu "Dzień świra".
Szczerze przyznaję, że do niedawna sam taki byłem ale stwierdziłem, że taka postawa nie sprawi, że moje życie stanie się lepsze. Lepszym mogę uczynić je tylko sam albo wbrew pozorom dzięki pomocy innych. Tylko kto pomoże człowiekowi, który jemu życzy wszystkiego najgorszego?

Dobra energia (bądź każda inna forma pomocy) wróci kiedyś do Ciebie i będziesz tym bardzo zaskoczony. Jednak nie rób „dobrych uczynków” tylko po to aby liczyć na rewanż, zwrot z odsetkami itd. Postaraj się odnaleźć tę szczerą radość i przyjemność z pomagania innym.

Jeszcze jedną ważną rzeczą jest chyba ta najbardziej obca wielu Polakom umiejętność czyli cieszenie się z cudzych sukcesów. Wspierajmy innych w ich dążeniach do celu, realizacji marzeń a na koniec razem z nimi świętujmy ich sukcesy. Zamiast zawiści odnajdujmy w powodzeniu odniesionym przez innych motywację dla siebie- jemu się udało to mi też się uda. To też druga część wcześniej omawianej „karmy”.

Nie jesteśmy sami na świecie. Do realizacji wielu celów i marzeń będziemy potrzebowali pomocy, wsparcia czasami pozwolenia, umiejętności, usług innych ludzi. Dlatego robienie czegoś ze szczerym uśmiechem na twarzy i radością niech będzie tym, co dajemy innym.  Bo jakże wielką dawką pozytywnej energii są szczere, płynące z serca i z uśmiechem na twarzy słowa „Powodzenia!” czy „Miłego dnia”. Jak szczery i serdeczny uśmiech obcej osoby na ulicy może poprawić nam nastrój mając odpowiednie nastawienie. Nie zaś myśl w takiej sytuacji: „Z czego się cieszy, niech kopnie w krawężnik to mu mina zrzednie!”

Chciejmy więcej od życia, dawajmy więcej od siebie światu i uśmiechajmy się kochani do siebie! Bo świat jest piękny a miarą naszego życia na starość będą jego szczęśliwe momenty, które sami kreujemy!



6 komentarzy:

  1. Na początku gratuluję znalezienia pasji, bo to bez wątpienia najpiękniejszy dodatek życia.
    Sama i to stosunkowo niedawno, bo parę godzin temu i w zasadzie cały czas doświadczyłam (i mam nadzieję będę doświadczać) wsparcia. Od tych bliskich osób i tych mniej. Na co dzień nie zdawałam sobie z tego sprawy. Każdy zaganiany dąży do swoich spraw, nie ma czasu by porozmawiać tak od serca i pokazać choćby najmniejszym gestem, że jesteśmy dla siebie ważni.
    Wczorajszy dzień był przełomowy. Jestem w trakcie najważniejszego egzaminu w życiu i wsparcie, jakie dostaje od bliskich jest wręcz nie do opisania. Nie ma w tym nic udawanego, interesownego. I to jest w tym wszystkim piękne. Mam pewność, że Ci ludzie chcą dla mnie jak najlepiej i bez wątpienia będą si.ę cieszyć z mojego sukcesu.
    Ktoś mi kiedyś powiedział, że uczynione komuś dobro wraca do Ciebie ze zdwojoną siłą. Tego staram się trzymać, wyzbyć z siebie choć odrobiny egoizmu a zaszczepić altruizm.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo jest dokładnie tak jak piszesz, dlatego ja obecnie chcę zacząć spędzać więcej czasu ze znajomymi bo jednak człowiek potrzebuje towarzystwa, rozmów i takich słów "wierzę w Ciebie, dasz radę, służę pomocą". Też za chwilę powstanie post i zakładka na blogu, zaproszenie na spotkanie się ze mną i rozmowę. Chcę właśnie aby ten blog też stał się taką społecznością, która wymienia się poglądami, wspiera a nawet spotyka na żywo w miłej atmosferze. Cieszmy się tym życiem i ludźmi, którzy nas otaczają. "Ktoś mi kiedyś powiedział, że uczynione komuś dobro wraca do Ciebie ze zdwojoną siłą. Tego staram się trzymać, wyzbyć z siebie choć odrobiny egoizmu a zaszczepić altruizm."- święte słowa Magdo i wdrażamy w życie. Pozdrawiam Cię serdecznie i powodzenia na egzaminie!

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy pomysł! Jestem za tym całym sercem i rzecz jasna trzymam kciuki za realizacje i ciekawe(mam nadzieję) skutki tych spotkań :)
    Nie dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby nie być gołosłownym to zapraszam serdecznie Magdo do kontaktu a jeśli będą warunki to i na takie spotkanie. Mnie można złapać w Krakowie, Katowicach i Rybniku. A w innych miejscach tez od czasu do czasu bo trochę podróżuję ostatnio po Polsce. Napisz też jak poszedł egzamin bo trzymam kciuki :)

      Usuń
    2. Zupełnie dwie różne strony Polski, niestety. W najbliższym czasie nie wybieram się w tamte rejony.
      Z egzaminu ogólnie jestem zadowolona wyłączając z tego matematykę, bo zwyczajnie jej nie trawię.
      Egzamin ustny też nie najgorzej - 85%. Przede mną jeszcze ostatni ustny z języka.
      A z pisemnych czekam na wyniki - nic innego mi nie pozostało :)
      Teraz już chyba mogę podziękować za te kciuki :)

      Usuń
    3. To gratuluje Magdo i trzymam kciuki za resztę aby wyniki były równie pozytywne- więc nie ma jeszcze za co dziękować :) Będziemy w kontakcie bo też o tej inicjatywie będzie kolejny post ale najpierw muszę przeżyć juwenalia ;P

      Usuń